19 Paź 2016

Inwestycje alternatywne. Ryzyko rynku wtórnego.

inwestycje_pg-compressor

 

W czasie kryzysu na rynkach finansowych w 2008 roku inwestorzy przekonali się, jak trudno znaleźć bezpieczną przystań dla swoich inwestycji. Okazało się, że takimi nie są nawet obligacje rządów krajów należących do Unii Europejskiej. Problemy Grecji zmieniły spojrzenie inwestorów na tak zwaną „stopę wolną od ryzyka”. Zaczęli więc poszukiwać alternatywnych inwestycji, w tym przede wszystkim bezpiecznych walut, takich jak np. złoto czy diamenty. Jak się okazuje są to instrumenty inwestycyjne, które dobrze chronią przed wszystkim przed ryzykiem wysokiej inflacji. W czasach niskich stóp procentów inwestycje alternatywne nie muszą być dobrą alternatywą. Złoto, którego cena w pierwszych 3 latach kryzysu (2008-2011) wzrosła 2-krotnie, dzisiaj jest notowane o 1/3 niżej niż w 2011 roku, a w 2015 roku było nawet tańsze o 40%. Podobnie zachowują się inne alternatywne instrumenty, aczkolwiek w ich przypadku ustalenie o ile zostały przecenione jest trudne.

Znakomitym przykładem są tu diamenty, których wycena opiera się na cotygodniowym „Rapaport Diamond Report”. Raportem tym posługują się chyba wszyscy pośredniczy na rynku diamentów na Świecie. Ma on odzwierciedlać stan rynku giełdowego diamentów, przede wszystkim w oparciu o ceny handlu w głównym ośrodku jakim jest Antwerpia (W World Federation of Diamond Bourses” stowarzyszone są 23 giełdy). Problem w tym, że raport jest przygotowywany przez jedną firmę a sam handel nie jest przejrzysty. Większość transakcji ma charakter prywatny a dostęp do handlu giełdowego zarezerwowany jest dla wąskiej grupy brokerów. Sam „Rapaport Diamond Report” jest swego rodzaju rekomendacją cen detalicznych diamentów dla całego świata. Bardzo ważne, cen sprzedaży! Nabywca diamentu nie ma zazwyczaj świadomości, że gdyby w ciągu kilku miesięcy chciał szybko zbyć posiadany diament, to może stracić nawet 50% na inwestycji. W przypadku chęci szybkiej sprzedaży otrzyma cenę hurtową, w której będzie wpisany koszt zamrożenia pieniądza na czas oczekiwania na kolejnego nabywcę. Alternatywą jest oddanie diamentu w komis i czekanie na nabywcę długie miesiące a może nawet lata.

Nie inaczej jest z innymi instrumentami takimi jak wino, whisky, czy dzieła sztuki. W przypadku wina czy whisky ich wartość początkowa może spaść natychmiast , jeśli zdecydujemy się sprowadzić je do domu (podobnie jak w przypadku zakupu samochodu). A aspekt pochwalenia się znajomym taką inwestycją jest często bardzo ważnym motywem tego rodzaju zakupów. Dodatkowo w przypadku zamiaru zamknięcia takiej inwestycji będzie to bardzo trudne do zrealizowania. Nawet jeśli wartość danego rocznika wina istotnie wzrośnie to potencjalny nabywca nie będzie chciał go kupić od nas, ze względu na brak gwarancji oryginalności towaru oraz prawidłowości jego przechowywania. A to jest tylko cześć problemów związanych z inwestowaniem alternatywnym, które zazwyczaj okazuje się znacznie bardziej ryzykowne niż inwestowanie w akcje czy obligacje.
Więcej na temat ryzyka inwestowania w instrumenty alternatywne :

Piotr Grzesiak, Corporate Finance

p.grzesiak@i-dgp.com

Zostaw Komentarz